wsh.net.pl

Wyższa Szkoła Handlowa – studiuj razem z nami

Wziąć czy wziąść – jak mówić i pisać poprawnie

Kiedy w wypowiedzi pojawia się czasownik oznaczający zabranie czegoś, przyjęcie, podjęcie – poprawnie będzie wyłącznie forma „wziąć”. Kiedy w tym samym miejscu pojawi się „wziąść”, wypowiedź natychmiast traci poprawność językową, niezależnie od tego, jak naturalnie może to brzmieć w czyichś uszach. Błąd jest na tyle częsty, że przeniknął do codziennych rozmów, a nawet do niektórych tekstów w internecie, co tylko dodatkowo myli osoby uczące się poprawnej polszczyzny. Warto więc uporządkować temat: skąd się wzięło „wziąść”, dlaczego jest błędne i jak bez wahania używać formy „wziąć” w mowie i piśmie. Poniżej zebrano najważniejsze fakty, praktyczne przykłady i proste sposoby na trwałe zapamiętanie poprawnej formy.

Wziąć czy wziąść – która forma jest poprawna?

W polszczyźnie ogólnej poprawna jest wyłącznie forma „wziąć”. Taka postać jest akceptowana przez wszystkie słowniki, poradnie językowe i normatywne opracowania języka polskiego. Używana jest zarówno w języku oficjalnym, jak i potocznym, w tekstach pisanych i w mowie.

Forma „wziąść” jest natomiast uznawana za błąd językowy. Nie ma jej w słownikach jako poprawnej, nie jest dopuszczana w wersji oficjalnej, nie polecają jej żadne źródła normatywne. Pojawia się co najwyżej w opisach najczęstszych błędów.

Poprawna forma: „wziąć” – zawsze i wszędzie. „Wziąść” – forma błędna, niezalecana w żadnej sytuacji komunikacyjnej.

W praktyce oznacza to, że w każdym zdaniu, w którym przychodzi pokusa użycia „wziąść”, należy bez wahania postawić „wziąć”:

  • „Muszę wziąć wolne w pracy.”
  • „Zapomniał wziąć parasol.”
  • „Czy mogę wziąć ten długopis?”

W każdej z tych sytuacji wstawienie formy „wziąść” jest błędem: „muszę wziąść”, „zapomniał wziąść” – takiej formy należy unikać zarówno w mowie, jak i w piśmie.

Skąd się bierze forma „wziąść”?

Upór, z jakim „wziąść” wraca w codziennej mowie, nie jest przypadkowy. Ten błąd ma kilka dość logicznych (choć zwodniczych) źródeł. Zrozumienie ich pomaga lepiej zapamiętać, jak powinno się mówić i pisać.

Wpływ wymowy potocznej i podobnych czasowników

Po pierwsze, „wziąść” powstaje przez analogię do innych czasowników, które naprawdę mają w sobie końcówkę -ść. W codziennej polszczyźnie funkcjonują takie formy jak:

  • „siąść” (usiąść),
  • „przyjść”,
  • „pójść”.

Wszystkie brzmią bardzo podobnie do „wziąć”, stąd naturalna, ale mylna próba ujednolicenia wzoru: skoro jest „siąść”, to „wziąść” też wydaje się „logiczne”. Tego typu „porządkowanie” języka przez użytkowników jest częste, ale nie zawsze zgodne z normą.

Po drugie, swoje dokłada wymowa potoczna. W szybkiej mowie „wziąć” skraca się, głoski się zlewają, powstają brzmienia typu „wziąnć”, „wziąś”, „wziuś”. Słuchając takich form, część osób próbuje je zapisać tak, jak słyszy – stąd prosty krok do „wziąść”.

Po trzecie, myli także analogia z formami czasu przeszłego. W codziennym użyciu pojawiają się zdania:

  • wziąłem to do siebie”,
  • wzięłam książkę z biurka”.

Dla części użytkowników języka naturalne staje się więc: „skoro wziąłem/wzięłam, to pewnie: muszę wziąść”. Tymczasem poprawna odmiana nie tworzy się w ten sposób – formy „wziąłem” i „wzięłam” są dopełnieniem odmiany od bezokolicznika „wziąć”, a nie punktem wyjścia do konstruowania nowej, „ulepszonej” wersji.

Warto też zauważyć, że podobne zjawisko pojawia się przy innych czasownikach. Spotyka się choćby błędne „usiąść się” (zamiast „usiąść”) czy „wejść na górę się” – próby „uładzenia” języka według własnego schematu. „Wziąść” wpisuje się w ten sam mechanizm.

Jak mówić i pisać: wymowa oraz zapis „wziąć”

Choć zapis „wziąć” jest jednoznaczny, wymowa w języku potocznym nie zawsze będzie idealnie zgodna z ortografią. Warto jednak rozróżnić dwie sprawy: to, co akceptowane w mowie nieformalnej i to, co pozostaje błędem w każdej sytuacji.

W mowie potocznej można usłyszeć skrócone formy typu „wziąnć”, „wziuć” – nie są one zalecane, ale z punktu widzenia normy opisowej bywają tolerowane w szybkiej, nieoficjalnej rozmowie. Co ważne, nawet jeśli tak ktoś mówi, w piśmie zawsze powinno pojawić się „wziąć”. Nie zapisuje się potocznych uproszczeń fonetycznych.

Forma „wziąść” jest natomiast błędna i w mowie, i w piśmie. Nie traktuje się jej jako dopuszczalnego uproszczenia fonetycznego, lecz jako przejaw nieznajomości normy. Nawet w swobodnej rozmowie brzmi po prostu niepoprawnie.

Dla uporządkowania można przyjąć prostą zasadę: w głowie zawsze „widzieć” zapis wziąć, nawet jeśli język w codziennym tempie trochę zmiękcza wymowę. Taki wewnętrzny „podgląd ortograficzny” mocno zmniejsza ryzyko sięgania po „wziąść”.

Jak zapamiętać poprawną formę „wziąć”? Kilka prostych trików

Osoby, które przez lata używały „wziąść”, często potrzebują konkretnego „haczyka”, żeby skutecznie przestawić się na poprawną formę. Pomagają proste skojarzenia i krótkie ćwiczenia pamięciowe.

Jedno z najprostszych skojarzeń:

  • wziąć = wzią-ć (dwie części: „wzią” + „ć”)

Warto wyobrazić sobie, że końcówka „-ć” jest „odwróconym” kształtem litery „t” – tak jak w wielu innych bezokolicznikach: „zrobić”, „kupić”, „zjeść” (tu akurat końcówka inna, ale mechanizm bezokolicznika podobny). Wyobrażenie sobie „gołego” bezokolicznika na końcu („-ć”) pomaga uniknąć dopisywania dodatkowego „ś”.

Pomocne bywa też powiązanie formy „wziąć” z innym, bardzo podobnie brzmiącym słowem: „wziątek” (w znaczeniu: łapówkarz, ktoś biorący łapówki). Tu również nie ma żadnego „ś” i zapis jest spójny: „wziąć” – „wziątek” – „wzięty”. Takie małe „rodziny wyrazów” warto kojarzyć razem.

Dobrym, prostym ćwiczeniem jest też świadome powtarzanie poprawnej formy w krótkich seriach zdań, np. na głos lub w myślach:

  • „Muszę wziąć się do pracy.”
  • „Idę wziąć prysznic.”
  • „Zapomniał wziąć dokumenty.”

Po kilkunastu takich powtórzeniach „wziąć” zaczyna brzmieć naturalnie, a „wziąść” – obco i niepewnie, co jest dobrym sygnałem, że nawyk zaczyna się zmieniać.

Odmiana czasownika „wziąć” w praktyce

Żeby swobodnie używać poprawnej formy, warto mieć pod ręką cały zestaw najważniejszych jej odmian. Zwłaszcza że to właśnie formy osobowe często „ciągną” użytkowników w stronę błędnego „wziąść”.

Formy osobowe na co dzień

Bezokolicznik to oczywiście „wziąć”. Od niego tworzą się formy czasu przyszłego prostego, używane na co dzień:

  • ja wezmę,
  • ty weźmiesz,
  • on/ona/ono weźmie,
  • my weźmiemy,
  • wy weźmiecie,
  • oni/one wezmą.

Już tutaj widać ciekawą rzecz: formy osobowe budowane są na temacie „wezm- / weźm-”, a nie „wzią-”. To dodatkowo pokazuje, że konstruowanie „wziąść” przez analogię do „wziąłem” nie ma uzasadnienia. Bezokolicznik „wziąć” i formy osobowe „wezmę, weźmiesz, weźmie…” tworzą komplet.

W czasie przeszłym pojawiają się formy:

rodzaj męski:

  • wziąłem (ja),
  • wzięliśmy (my, męskoosobowe);

rodzaj żeński:

  • wzięłam (ja),
  • wzięłyśmy (my, niemęskoosobowe).

Znów widać zmianę samogłoski: „wziąć” → „wziąłem” / „wzięłam”. Taka alternacja jest w polszczyźnie normalna i nie należy próbować jej „wyrównywać” tworzeniem nowych form typu „wziąść”.

Najczęstsze potknięcia w odmianie „wziąć”

Poza samym bezokolicznikiem „wziąć” kilka innych form sprawia użytkownikom problem. Pierwsza grupa to tryb rozkazujący. Poprawne formy to:

  • weź (ty),
  • weźmy (my),
  • weźcie (wy).

Błędne bywają różne hybrydy: „wziąś ty to”, „wziąśta”, „wziąćcie”. Wszystkie powinny zostać zastąpione zwykłym „weź”, „weźcie”. Tryb rozkazujący nie korzysta tu w ogóle z tematu „wzią-”.

Druga grupa potknięć dotyczy imiesłowów. Poprawnie będzie:

  • wzięty, „dokument był wzięty z biurka”,
  • wzięta, „wzięta pod uwagę”,
  • wzięci / wzięte, „wzięci do niewoli”, „wzięte z półki”.

Formy typu „wziąty”, „wziąta” są niepoprawne, choć czasem pojawiają się w potocznej mowie. Tutaj także działa ta sama zasada: raz nauczony zestaw „wziąć – wziąłem – wzięta – wzięci” warto traktować jako jedną rodzinę form, bez prób „ulepszania” ich na bieżąco.

Trzecia grupa problemów dotyczy konstrukcji składniowych. Zdarza się np. „brać i wziąć” w jednym zdaniu: „Muszę brać i wziąć się do roboty”. Naturalniej i poprawniej będzie pozostać przy jednym czasowniku w spójnym trybie i czasie, np. „Muszę wziąć się do roboty” albo „Muszę się zabrać do roboty”. To już kwestia stylu, ale przy okazji warto ją uporządkować.

Dlaczego warto pilnować formy „wziąć”?

Forma „wziąść” bywa postrzegana jako „drobny błąd”, który „wszyscy robią”. W praktyce mocno obniża jednak odbiór wypowiedzi, zwłaszcza pisemnej. W tekstach zawodowych, urzędowych, edukacyjnych taki błąd potrafi skutecznie podważyć wrażenie rzetelności i staranności.

W rozmowie na żywo reakcja bywa łagodniejsza, ale wyczulone na język ucho natychmiast wychwytuje „wziąść” jako przejaw braku obycia z normą. Tymczasem wyrobienie nawyku używania „wziąć” nie wymaga skomplikowanych zabiegów – wystarczy kilka świadomych powtórzeń, spojrzenie na odmianę i odrobina uwagi przez kilka dni.

W zamian zyskuje się większą pewność w mówieniu i pisaniu oraz spójność z językiem, jakiego oczekuje się w przestrzeni publicznej: od szkoły, przez media, po korespondencję firmową. Warto więc raz na zawsze uporządkować tę parę: wziąć – tak, wziąść – nie, i konsekwentnie się tego trzymać.

Warto przeczytać