Gdy w głowie brzmi apropos, a pod ręką jest klawiatura, łatwo w sekundę wprowadzić błąd, który potem krąży po dokumentach, mailach i prezentacjach. Objaw jest prosty: wątpliwość przed wysłaniem tekstu. Diagnoza: pomieszanie pisowni zapożyczonego wyrażenia z francuskiego i wpływ angielszczyzny. Działanie: uporządkowanie raz na zawsze, która forma jest poprawna, jak ją zapamiętać i kiedy w ogóle warto jej używać.
A propos czy apropos – krótka odpowiedź
Na start najważniejsze: w polszczyźnie poprawna jest tylko jedna forma.
Poprawnie: a propos (dwa wyrazy, bez akcentów, bez łączenia).
Niepoprawnie: apropos (zrośnięte, choć często spotykane w praktyce).
Normatywna, zalecana przez słowniki i poradnie językowe forma to: a propos.
Wyrażenie pochodzi z francuskiego à propos, ale w polszczyźnie przyjęło się już w wersji uproszczonej graficznie – bez znaku diakrytycznego nad literą „a” i bez pisowni łącznej.
Co właściwie znaczy „a propos”?
W codziennym użyciu a propos znaczy mniej więcej: „w związku z tym”, „skoro o tym mowa”, „przy okazji tego tematu”. Pozwala płynnie podpiąć nowy wątek pod to, o czym właśnie była mowa.
Przykładowe znaczenia w praktyce:
- nawiązanie do tematu: „A propos wczorajszej rozmowy…”
- delikatna zmiana wątku: „A propos kawy – w biurze znów zepsuł się ekspres.”
- komentarz poboczny: „A propos, widział ktoś nowy raport?”
Funkcja jest więc półoficjalna: ani sztywna, ani zupełnie potoczna. Dobrze mieści się w mailach, rozmowach służbowych, tekstach publicystycznych.
Dlaczego „a propos”, a nie „apropos”?
Źródłem zamieszania jest mieszanka trzech wpływów: oryginału francuskiego, utrwalonej polskiej normy oraz angielszczyzny.
Pochodzenie z francuskiego „à propos”
Francuskie à propos dosłownie znaczy „odnośnie do”, „w związku z czymś”. W francuskim to dwa osobne wyrazy. W polskim przejęto je również jako wyrażenie rozdzielne, ale bez akcentu nad „a”.
Stąd norma: a propos.
Wpływ angielskiego „apropos”
W angielszczyźnie funkcjonuje z kolei forma apropos (częściej też „apropos of”). Wiele osób widzi ją w tekstach anglojęzycznych i – często podświadomie – przenosi do polszczyzny w niezmienionej postaci.
Efekt: w polskich mailach i prezentacjach zaczyna krążyć kształt apropos, który wygląda „obco”, a więc „inteligentnie”, ale pozostaje niezgodny z polską normą.
Jak rozpoznać błąd w praktyce?
Najprostsza metoda: jeśli oko widzi jedno, zrośnięte słowo – to znak ostrzegawczy. W polszczyźnie:
- „a propos” – dobrze,
- „apropos” – błąd,
- „à propos” – poprawnie po francusku, ale nie w polskim tekście.
Tego typu detale robią różnicę szczególnie w tekstach oficjalnych – w pracy, w publikacjach, w ofertach. Forma „apropos” potrafi zepsuć dobre wrażenie równie skutecznie jak literówka w nazwisku klienta.
Jak poprawnie używać „a propos” w zdaniu?
Wyrażenie a propos ma kilka typowych zachowań w zdaniu. Warto je opanować, żeby uniknąć dziwnie brzmiących konstrukcji.
„A propos” jako wtrącenie w wypowiedzi
Najczęściej „a propos” pojawia się na początku nowego wątku i jest wtrąceniem. Wtedy oddziela się je przecinkiem:
„A propos, wysłałem już poprawioną wersję umowy.”
„A propos twojego pytania – raport będzie gotowy jutro.”
Może też stać w środku zdania, również wtrąceniowo:
„Nie zapomnij, a propos, o fakturach za poprzedni miesiąc.”
Wtrącenie sugeruje lekką zmianę kierunku rozmowy, ale wciąż w ramach tego samego kontekstu.
„A propos” z dopełnieniem: „a propos czego?”
Drugie typowe użycie to konstrukcja a propos + dopełniacz (kogo? czego?):
„A propos umowy – trzeba zmienić terminy płatności.”
„A propos wczorajszego spotkania, mamy nowe ustalenia.”
W tej roli „a propos” działa podobnie jak „odnośnie do”, „w sprawie”, „co do”. Wciąż jednak pozostaje osobnym, nieodmiennym wyrażeniem, a odmienia się rzeczownik po nim:
nie: „a proposu spotkania”
ale: „a propos spotkania”.
Interpunkcja: gdzie stawiać przecinek?
Z interpunkcją przy „a propos” łatwo o chaos, więc warto trzymać się kilku prostych zasad:
- na początku zdania – zwykle przecinek po wyrażeniu: „A propos, mam prośbę…”;
- w środku zdania jako wtrącenie – przecinki z obu stron: „To, a propos, dobry moment na przerwę.”;
- w konstrukcji „a propos + rzeczownik” – często przecinka nie ma: „A propos projektu przypomnę tylko o terminach”.
W razie wątpliwości warto sprawdzić, czy „a propos” pełni rolę luźnego wtrącenia, czy raczej jest częścią konstrukcji „a propos czego?”. Wtrącenie – domaga się przecinków, łącznik z rzeczownikiem – już niekoniecznie.
Styl: kiedy „a propos” brzmi naturalnie, a kiedy sztucznie?
„A propos” ma swój charakterystyczny ton: lekko potoczny, ale jednak „książkowy”. Dobiera się go do tekstu z wyczuciem – nie wszędzie będzie pasować.
Styl bardziej oficjalny
W pismach urzędowych, pismach procesowych, oficjalnych ofertach lepiej postawić na polskie odpowiedniki zamiast sięgać po „a propos”. W takich dokumentach neutralniej i bezpieczniej brzmią konstrukcje:
- „w sprawie”,
- „odnośnie do”,
- „w związku z”,
- „co do”.
Przykład: zamiast „A propos umowy…” w liście do urzędu lepiej użyć: „W związku z zawartą umową…”.
Styl codzienny, służbowy, blogowy
W mailach między współpracownikami, w tekstach specjalistycznych o luźniejszym tonie, w rozmowach czy wpisach blogowych „a propos” jest zupełnie na miejscu. Brzmi swobodnie, ale nie wulgarnie; jest zrozumiałe i osadzone w polszczyźnie od dawna.
Przykład:
„A propos twojego ostatniego wpisu – brakuje jednej ważnej aktualizacji w statystykach.”
Tu „a propos” pełni funkcję sygnału: zaraz pojawi się komentarz powiązany z tym, o czym odbiorca już wie.
Polskie odpowiedniki „a propos” – kiedy lepiej z nich skorzystać?
Choć „a propos” jest poprawne, nie zawsze jest najlepszym wyborem. Są sytuacje, w których lepiej działa proste, rodzime słownictwo.
Gdzie „a propos” bywa nadużywane
Częsty błąd to zastępowanie „a propos” każdej konstrukcji, w której chodzi o „w sprawie czegoś”. W wielu zdaniach bardziej naturalne będzie inne wyrażenie:
zamiast: „A propos tej reklamacji, proszę o pilny kontakt.”
lepiej: „W sprawie tej reklamacji proszę o pilny kontakt.”
W komunikacji z klientem, w pismach firmowych, na stronach www bezpieczniej trzymać się form:
- „w związku z”,
- „w sprawie”,
- „odnośnie do”,
- „co do”.
„A propos” zostaje wtedy zarezerwowane dla wtrąceń, komentarzy, lekkich przejść między tematami.
Jak dobrać zamiennik w zależności od sytuacji?
W uproszczeniu można przyjąć schemat:
- tekst oficjalny, ważny dokument – raczej „w związku z” / „w sprawie”,
- mail do współpracownika – dopuszczalne „a propos”,
- rozmowa na żywo – „a propos” brzmi naturalnie, obok „skoro o tym mowa…”.
Dzięki temu „a propos” nie rozlewa się po wszystkich komunikatach, tylko zostaje tam, gdzie naprawdę pasuje do tonu wypowiedzi.
Jak zapamiętać poprawną formę „a propos”? Proste triki
Żeby forma a propos weszła w nawyk, warto oprzeć się na prostym skojarzeniu graficznym i znaczeniowym.
Pomagają dwa skróty myślowe:
- Dwa słowa, bo to „a” + „propos”: „A – bo zmienia temat, propos – bo nawiązuje do propozycji, tematu, wątku”. Oko przyzwyczaja się do dwóch elementów zamiast jednego zlepka.
- Bez ogonka, bez łączenia: polska wersja pozbyła się francuskiego akcentu („à”), ale nie skleiła się w jedno słowo. Albo w całości po francusku: à propos, albo po polsku: a propos. „Apropos” to hybryda – ani to francuski, ani polski.
Dodatkowo: większość popularnych edytorów tekstu i przeglądarek podkreśla „apropos” jako błąd, a „a propos” już nie. To prosty filtr kontrolny, który warto świadomie wykorzystywać.
Najważniejsze do zapamiętania
Podsumowując w kilku konkretnych punktach:
- poprawna polska forma to a propos – dwa wyrazy, bez akcentów;
- forma apropos jest błędna w polszczyźnie, choć częsta w praktyce;
- „a propos” służy do nawiązywania do wcześniejszego tematu: „a propos czegoś” lub jako wtrącenie;
- w tekstach bardzo oficjalnych lepiej zastąpić je zwrotami: „w związku z”, „w sprawie”, „odnośnie do”;
- przecinek stawia się zwykle wtedy, gdy „a propos” pełni rolę luźnego wtrącenia.
Jeśli w pamięci zostanie jedna rzecz, niech będzie to zdanie:
W polskim tekście pisze się a propos – nigdy: „apropos”.

Przeczytaj również
Narazie czy na razie – poprawna forma i przykłady użycia
Hamski czy chamski – która forma w języku polskim?
Inwokacja – tekst z „Pana Tadeusza” i omówienie