wsh.net.pl

Wyższa Szkoła Handlowa – studiuj razem z nami

Czym różni się szkoła w Anglii od szkoły w Polsce?

Szkoła w Anglii i w Polsce na pierwszy rzut oka wygląda podobnie: dzieci, lekcje, dzwonki, egzaminy. Różnice wychodzą dopiero po wejściu w szczegóły – od wieku rozpoczęcia nauki, przez strukturę etapów edukacji, po sposób oceniania i codzienne życie ucznia. Zrozumienie tych różnic jest kluczowe, jeśli planowany jest wyjazd z dzieckiem, rozważana praca nauczyciela w UK albo zwyczajnie chce się porównać dwa modele edukacji, które mocno wpływają na dalszą ścieżkę życiową młodych ludzi.

Etapy edukacji – jak podzielona jest szkoła w Anglii i w Polsce

W Polsce system jest dość prosty: 8-letnia szkoła podstawowa, potem 4-letnie liceum, 5-letnie technikum lub szkoła branżowa, a na końcu matura (lub egzamin zawodowy). W Anglii podział jest bardziej rozdrobniony, a nazwy etapów inne niż w polskich realiach.

W dużym uproszczeniu wygląda to tak:

  • Anglia: Nursery/Reception → Primary School → Secondary School → Sixth Form/College
  • Polska: Przedszkole → Szkoła podstawowa → Liceum/Technikum/Szkoła branżowa

Dzieci w Anglii trafiają do szkoły wcześniej. Obowiązek szkolny zaczyna się zwykle w klasie Reception (5 lat), a szkoła podstawowa (Primary) trwa do 11. roku życia (Year 6). Potem jest Secondary School (11–16 lat, Year 7–11) i na końcu Sixth Form lub College (16–18 lat, Year 12–13). W tym czasie eliminuje się wielu „zbędnych” przedmiotów, zostawiając te, które uczeń sam wybiera pod kątem przyszłych planów.

W Polsce dzieci zaczynają edukację szkolną w wieku 7 lat (z możliwością wcześniejszego startu). Szkoła podstawowa łączy w sobie funkcje angielskiej Primary i początku Secondary. Pierwsze poważne „odsiewy” i wybory następują dopiero po 8 klasie, przy wyborze szkoły ponadpodstawowej.

Egzaminy: GCSE i A-levels vs egzamin ósmoklasisty i matura

Egzaminy w Anglii – GCSE i A-levels

W angielskim systemie edukacyjnym kluczowe są dwa zestawy egzaminów: GCSE (ok. 16 lat) i A-levels (ok. 18 lat). To one w praktyce decydują o tym, na jakie studia można aplikować i jak wygląda dalsza ścieżka edukacyjna.

Pod koniec Year 11 uczniowie zdają GCSE – zwykle z około 8–10 przedmiotów. Część jest obowiązkowa (angielski, matematyka, nauki przyrodnicze), część dobiera się według zainteresowań i wymagań przyszłych szkół. Egzaminy są zewnętrzne, standaryzowane i oceniane według jednolitej skali (obecnie 9–1 zamiast dawnych A*–G).

Na poziomie A-levels, w wieku 16–18 lat, wybiera się już tylko 3–4 przedmioty, które są mocno pogłębione. To coś pomiędzy polskim rozszerzeniem a studiami licencjackimi z danego kierunku w wersji „mini”. Wyniki A-levels są najważniejszym kryterium rekrutacyjnym na uczelnie w Wielkiej Brytanii.

Egzaminy w Polsce – ósma klasa i matura

W Polsce system wydaje się prostszy, ale jest mniej elastyczny. Po 8 klasie uczniowie zdają egzamin ósmoklasisty – obowiązkowo z języka polskiego, matematyki i języka obcego. Wyniki decydują o przyjęciu do liceum, technikum czy szkoły branżowej.

Na końcu szkoły ponadpodstawowej czeka matura. Podstawowa część obejmuje polski, matematykę i język obcy. Do tego można dobrać kilka przedmiotów rozszerzonych, ale nawet wtedy uczniowie zazwyczaj zdają mniej przedmiotów niż typowy angielski uczeń w GCSE, za to część treści jest mocno „akademicka”.

Największa różnica: w Anglii uczeń wcześniej wybiera węższy zestaw przedmiotów i mocno się w nich specjalizuje. W Polsce uczeń dłużej „ciągnie wszystko naraz”, a dopiero na maturze ogranicza się do kilku dziedzin.

Przedmioty i wybór ścieżki – kiedy pojawia się specjalizacja

W polskiej szkole przez większość czasu dominuje model „wszyscy mają prawie to samo”. Do końca szkoły podstawowej zestaw przedmiotów jest praktycznie identyczny dla wszystkich, podobnie w pierwszych latach szkoły średniej. Różnice pojawiają się dopiero przy wyborze profilu (np. mat‑fis, bio‑chem, humanistyczny), a i tak wiele przedmiotów ogólnokształcących zostaje w planie.

W Anglii wybory zaczynają się wcześniej. Już przed GCSE (ok. 14 lat) uczniowie decydują, które przedmioty kontynuować, a które odpuścić. Dla kogoś z polskiego systemu może to być zaskakujące: nastolatek może np. zrezygnować całkowicie z historii czy geografii, a skupić się na naukach ścisłych i językach – albo odwrotnie.

Na poziomie A-levels specjalizacja jest jeszcze mocniejsza. Uczeń planujący medycynę wybierze np. biologię, chemię i matematykę. Ktoś zainteresowany prawem – angielski, historię, politykę. Z perspektywy polskiej przypomina to trochę pierwsze lata studiów, tylko przesunięte w dół o kilka lat.

Zaletą takiego modelu jest większa spójność między szkołą a późniejszymi studiami i pracą. Wadą – ryzyko zbyt wczesnego zamknięcia sobie drzwi do innych dziedzin, jeśli 15-latek wybierze ścieżkę pochopnie.

Dzień szkolny i rok szkolny – jak wygląda codzienność ucznia

W polskiej szkole plan lekcji często jest dość szarpany: jednego dnia 6 lekcji, innego 8, „okienka” w środku dnia, zajęcia potrafią kończyć się późnym popołudniem. Do tego dochodzą liczne prace domowe, kartkówki, sprawdziany – tempo bywa intensywne.

W Anglii dzień szkolny jest zwykle bardziej ujednolicony. Zajęcia zaczynają się około 8:30–9:00, kończą ok. 15:00–15:30. Lekcje są często dłuższe (np. 50–60 minut), a plan stabilniejszy w skali tygodnia. Prace domowe oczywiście też istnieją, ale w wielu szkołach kładzie się większy nacisk na projekty, prezentacje, pracę w grupach.

Inaczej podzielony jest też rok szkolny. W Polsce są dwa semestry i dwumiesięczne wakacje latem. W Anglii rok dzieli się zazwyczaj na trzy trymestry (terms), przedzielone krótszymi, ale częstszymi przerwami. To zmienia rytm pracy – mniej „maratonu” do ferii zimowych, więcej cykli: nauka – przerwa – nauka.

Mundurki, zasady i klimat szkoły

Jedna z najbardziej widocznych różnic to mundurki szkolne w Anglii. W większości szkół publicznych uczniowie noszą określony strój: koszula, krawat, marynarka lub sweter w kolorach szkoły, czasem również spódnica/spodnie o konkretnym kroju. W Polsce mundurki pojawiają się rzadko, częściej w szkołach prywatnych lub społecznych.

Z perspektywy organizacyjnej mundurki uproszczają sprawę: mniej dylematów „w co się ubrać”, mniejsza widoczność różnic majątkowych. Minusem jest ograniczenie indywidualizmu i konieczność pilnowania zasad dotyczących np. długości spódnicy czy koloru butów – co bywa źródłem konfliktów.

Jeśli chodzi o dyscyplinę, wiele angielskich szkół ma bardzo szczegółowe zasady dotyczące zachowania, punktualności, telefonów, pracy na lekcji. Częste są systemy punktowe: za dobre zachowanie i wyniki przyznaje się pochwały, za przewinienia – ostrzeżenia i konsekwencje. W Polsce również funkcjonują punkty dodatnie i ujemne, ale bywa, że są traktowane mniej systemowo, bardziej uznaniowo.

Mundurki w Anglii to nie tylko strój – to element budowania tożsamości szkolnej. Kolory, logo, krawat w barwach szkoły mają wzmacniać poczucie przynależności do konkretnej społeczności.

Relacje nauczyciel–uczeń i podejście do ocen

W Polsce nadal wyczuwalna jest dość wyraźna hierarchia: nauczyciel jako osoba „z katedry”, uczeń – raczej w roli słuchacza. Oczywiście wiele zależy od konkretnej szkoły i ludzi, ale tradycyjnie w centrum jest przekaz wiedzy i kontrola jej opanowania. System ocen 1–6 bywa stresujący, a nacisk na testy i sprawdziany – duży.

W Anglii częściej spotyka się podejście oparte na feedbacku i ocenianiu kształtującym. Oprócz ocen liczbowych (np. predicted grades przed egzaminami) ważne są komentarze do prac, rozmowy o postępach, wyznaczanie konkretnych celów na kolejne tygodnie. Forma zwracania się do nauczyciela jest mniej formalna (często samo nazwisko, bez „sir” czy „miss” w znaczeniu polskiego „proszę pana/pani”), ale szacunek jest nadal mocno egzekwowany.

  • Polska: nacisk na wynik, stopień, średnią ocen.
  • Anglia: większy nacisk na progres, cele i opisową informację zwrotną.

Nie oznacza to, że w Anglii jest luźniej. Raczej inaczej rozkłada się akcent: mniej strachu przed jedynką, więcej pracy nad tym, jak z poziomu przeciętnego wejść na wyższy.

Podsumowanie: dwa różne sposoby patrzenia na tę samą sprawę

Polska szkoła stawia na wszechstronność i długi wspólny fundament, kosztem późniejszego startu tej „prawdziwej” specjalizacji. Angielska szkoła szybciej zmusza do wyborów i pozwala głębiej wejść w wybrane dziedziny, ale ryzykuje, że część dróg zamknie się nastolatkowi na stałe.

Przy porównywaniu obu systemów warto patrzeć nie tylko na programy i egzaminy, ale także na codzienność: klimat w szkole, relacje, poczucie bezpieczeństwa, wsparcie dla ucznia. Formalne różnice da się opisać w tabelce, ale to, jak uczniowie się w tej szkole czują i jak wychodzą z niej w dorosłe życie, to już inna historia – i w Anglii, i w Polsce bardzo różna w zależności od konkretnej placówki.

Warto przeczytać