wsh.net.pl

Wyższa Szkoła Handlowa – studiuj razem z nami

Zbrodnia i kara – quiz z lektury

Quiz z „Zbrodni i kary” łatwo zamienia tę lekturę w test z pamięciówki, zamiast w spotkanie z jednym z najtrudniejszych pytań: czy zbrodnię da się moralnie „uzasadnić”? Od sposobu, w jaki konstruowany jest quiz, zależy, czy uczeń tylko „odbębni” Dostojewskiego, czy realnie zmierzy się z jego wizją człowieka. To nie jest drobiazg metodyczny, ale pytanie o sens całego czytania tej powieści w szkole.

Czego właściwie ma uczyć quiz z „Zbrodni i kary”?

Pierwszy problem pojawia się już na etapie celu. Quiz może sprawdzać trzy zupełnie różne rzeczy, które często są ze sobą mylone:

  • pamięć szczegółów fabuły (kto, komu, gdzie, kiedy),
  • rozumienie motywacji postaci i problemów etycznych,
  • umiejętność interpretacji i argumentacji.

Jeśli quiz ogranicza się do pierwszego poziomu, „Zbrodnia i kara” zostaje sprowadzona do katalogu faktów: imion, miejsc, kolejności wydarzeń. Tak skonstruowany test uczy sprytu (jak się szybko nauczyć streszczenia) i krótkotrwałej pamięci, ale niewiele mówi o tym, czy ktoś przepracował pytanie Raskolnikowa: „czy jestem wszy czy Napoleon?”.

Drugi poziom – rozumienie motywacji i konfliktów – wymaga innych pytań. Tu sprawdza się, czy odbiorca widzi, że Raskolnikow jest rozdarty między teorią „ludzi nadzwyczajnych” a doświadczeniem winy, że Sonia nie jest „ładną, dobrą dziewczyną z lektury”, tylko osobą, która płaci straszną cenę za cudze grzechy. To już wychodzi poza proste „kto co zrobił”.

Trzeci poziom jest najrzadszy w szkolnych quizach, a najbardziej zgodny z wagą powieści. Chodzi o sytuacje, w których uczeń musi coś uzasadnić, porównać, zestawić, odnieść do własnego rozumienia moralności i prawa. Taki quiz nie da się „przeklikać” po obejrzeniu opracowania na wideo – wymusza kontakt z tekstem.

Silny quiz z „Zbrodni i kary” nie zaczyna się od pytania „jak miała na imię…?”, tylko od „dlaczego to ma znaczenie i co z tego wynika?”.

Typowe błędy w quizach z lektur – na przykładzie „Zbrodni i kary”

W praktyce szkolnej pojawia się kilka powtarzalnych pułapek. Dotykają one zwłaszcza tak obszernej i złożonej powieści jak „Zbrodnia i kara”.

Quiz jako test pamięci vs. narzędzie myślenia

Najpopularniejsza forma quizu z lektury to zbiór zamkniętych pytań jednokrotnego wyboru, opartych na detalach. Przykład:

„Jak nazywała się siostra Raskolnikowa?”
A) Katarzyna
B) Daria
C) Dunia
D) Sonia

Takie pytanie sprawdza wyłącznie znajomość faktu, który łatwo znaleźć w streszczeniu. Samo w sobie nie jest „złe”, ale jeśli 90% quizu wygląda w ten sposób, powstaje fałszywy komunikat: najważniejszy w Dostojewskim jest katalog imion.

Inna konstrukcja pytania może wykorzystać ten sam fakt, ale skierować uwagę na sens:

„Dlaczego decyzja Duni o małżeństwie z Łużynem jest tak istotna dla psychiki Raskolnikowa?”

Tu znajomość postaci to dopiero punkt wyjścia. Nagle trzeba zrozumieć zależność: upokorzenie rodziny, poświęcenie siostry, urażona duma bohatera i jego poczucie odpowiedzialności. Fakt przestaje być „hasłem do zaznaczenia”, a staje się węzłem znaczeń.

Problem z quizami „pamięciowymi” jest taki, że dają one uczniowi jasny sygnał: liczy się to, co łatwo sprawdzić. W efekcie lektura ponad 600 stron zostaje zamieniona w grę „znajdź szczegół”, podczas gdy powieść wciąga przede wszystkim napięciem psychologicznym i pytaniami moralnymi.

Pytania „na podchwytliwość” a pytania „na sens”

Drugi częsty błąd to pytania konstruowane jak pułapki. Wykorzystują one gąszcz nazwisk, alkoholi, miejsc, by „złapać” ucznia na pomyłce. Przykład:

„Jak miał na imię Marmieładow?”
A) Piotr Pietrowicz
B) Siemion Zacharowicz
C) Arkadiusz Iwanowicz
D) Dmitrij Prokoficz

Osoba, która rzeczywiście przeżyła tę postać jako zniszczonego pijaka z monologiem w traktierni, może tu wypaść gorzej niż ta, która dzień wcześniej wkuła zestaw „imię + imię ojca” z tabelki. Wiedza istotna egzystencjalnie zostaje wywrócona przez grę w „zgadnij patronimikum”.

Pytania „na sens” wyglądają inaczej. Nie polują na pomyłkę w szczególe, tylko zmuszają do zbudowania spójnej wizji bohaterów i ich świata. Na przykład:

„Co łączy Marmieładowa i Raskolnikowa w ich stosunku do cierpienia?”

Tutaj nie wystarczy pamiętać, że Marmieładow miał określone imię. Trzeba uchwycić wspólny wzór: skłonność do autodestrukcji, poczucie winy, przekonanie, że cierpienie ma jakąś „wartość odkupieńczą”, nawet jeśli prowadzi do katastrofy.

Quizy „na podchwytliwość” wydają się „trudne” i „ambitne”, ale w praktyce nagradzają pamięciowe opanowanie przypadkowych detali. Pytania „na sens” bywają nieco trudniejsze do ocenienia, ale uczą myślenia, a nie testowania odporności nerwowej.

Jak projektować pytania, które nie spłycają Dostojewskiego?

Dobrze skonstruowany quiz z „Zbrodni i kary” może stać się narzędziem wejścia głębiej w tekst. Wymaga to jednak kilku świadomych decyzji projektowych.

Od „co?” do „po co?” – przekształcanie pytań

Najprostsza technika polega na przeniesieniu ciężaru z faktu na jego funkcję. Każde pytanie typu „co/kto/gdzie/kiedy” można przeformułować tak, by dotykało roli danego elementu w strukturze powieści lub w rozwoju postaci.

Przykłady przekształceń:

  • Zamiast: „Kogo Raskolnikow zabił jako pierwszego?” → „Dlaczego śmierć starej lichwiarki ma dla Raskolnikowa inny ciężar moralny niż śmierć Lizawiety?”
  • Zamiast: „Kim zawodowo był Porfiry Pietrowicz?” → „W jaki sposób Porfiry Pietrowicz prowadzi rozmowy z Raskolnikowem i jak wpływa to na proces jego wewnętrznego załamania?”
  • Zamiast: „Gdzie rozgrywa się akcja powieści?” → „Jak obraz Petersburga współgra z psychicznym stanem Raskolnikowa?”

Teoretycznie oba typy pytań wymagają „znajomości lektury”. W praktyce jednak pierwszy typ da się opracować na podstawie gotowego streszczenia, drugi – wymaga kontaktu z językiem, atmosferą, napięciem scen.

Łączenie poziomów: fakt + interpretacja

Ciekawą strategią jest łączenie pytań faktograficznych z interpretacyjnymi w jednej sekwencji. Najpierw krótkie pytanie upewniające się, że uczeń kojarzy wspólny punkt odniesienia, a potem – pogłębienie.

Przykładowa para pytań:

1. „Kim dla Soni jest Marmieładow?”
2. „Jak rodzina Marmieładowa wpływa na rozumienie przez Sonię pojęcia poświęcenia?”

Pierwsze pytanie porządkuje podstawowe fakty. Drugie od razu przekracza szkolny stereotyp „Sonia – dobra prostytutka”, odsłaniając dramat: wejście w prostytucję jako rozpaczliwy gest ratowania rodziny, rozpaczliwa wiara w sens cierpienia, gotowość do niesienia cudzej winy.

Taki sposób budowy quizu pokazuje uczniowi ważną rzecz: fakty z lektury nie są „po to, żeby je znać”, tylko po to, żeby z nimi coś zrobić – zinterpretować, zrozumieć, zakwestionować.

Konsekwencje podejścia „byle zaliczyć”

Przy „Zbrodni i karze” łatwo wpaść w tryb przetrwania: obszerna powieść, trudny język, mnóstwo postaci, nacisk na oceny. W takiej sytuacji quiz staje się narzędziem minimalizacji wysiłku – zarówno po stronie nauczyciela, jak i ucznia.

Dla ucznia sygnał jest prosty: liczy się umiejętność „obskoczenia” lektury najniższym kosztem. Powstaje model, w którym literatura służy odhaczaniu kolejnych testów, a nie konfrontacji z czymś, co może zostawić ślad na lata. „Zbrodnia i kara” trafia do jednego worka z każdym innym tekstem: przeczytane? zaliczone? zapomniane.

Dla nauczyciela kusząca jest pozorna obiektywność punktów z testu. Łatwo obronić ocenę: „wszystko policzone, klucz jasno określony”. Problem polega na tym, że wysoka liczba punktów niewiele mówi o tym, czy ktoś naprawdę dotknął problemu winy, kary, skruchy, buntu przeciw Bogu – czyli tego, o co w powieści chodzi.

W szerszej perspektywie sposób konstruowania quizów przekłada się na ogólny stosunek do humanistyki. Jeśli literatura zawsze wiąże się z lękiem przed „złośliwym” pytaniem o drugorzędny detal, trudno oczekiwać, że kogokolwiek przekona się, iż czytanie służy lepszemu rozumieniu siebie i świata, a nie tylko zdobywaniu punktów.

Rekomendowany model pracy z quizem z „Zbrodni i kary”

Quiz sam w sobie nie jest ani „dobry”, ani „zły”. Wszystko zależy od tego, w jakiej logice zostanie użyty. Można potraktować go jako narzędzie wspierające czytanie, a nie zastępujące je.

Przykładowy model pracy może wyglądać następująco:

  1. Krótki quiz faktograficzny na początku – kilka prostych pytań o postaci i najważniejsze wydarzenia, by uporządkować podstawy. Bez „podchwytliwości”, raczej jako mapa orientacyjna.
  2. Seria pytań interpretacyjnych po każdym ważnym fragmencie – najlepiej w formie pytań otwartych lub półotwartych, wymagających krótkiego uzasadnienia (choćby 2–3 zdania).
  3. Jedno-dwa pytania „mosty” – łączące powieść z innymi tekstami kultury (np. motyw winy u Kafki, Camusa, w filmach) lub z problemami współczesnymi (anonimowość miasta, dehumanizacja, przemoc strukturalna).
  4. Refleksyjna „dogrywka” po teście – omówienie kilku odpowiedzi, pokazanie różnych możliwych interpretacji, wskazanie, gdzie odpowiedzi uczniów wykraczają poza schemat szkolny.

W takim ujęciu quiz nie jest finiszem („sprawdzian i koniec tematu”), tylko etapem w procesie myślenia. Sprawdza wiedzę, ale jednocześnie generuje nowe pytania. Co ważne, dopuszcza różnorodność odpowiedzi, o ile są sensownie uzasadnione. W świecie Dostojewskiego jednoznaczne klucze odpowiedzi są podejrzane – rzeczywistość moralna jest tam niejednoznaczna i bolesna.

„Zbrodnia i kara” to powieść, która zaczyna się tam, gdzie kończą się proste odpowiedzi. Quiz, który tego nie uwzględnia, testuje wszystko, tylko nie istotę tej lektury.

Dobrze pomyślany quiz nie musi być ani łatwy, ani „miękki”. Może być wymagający, ale w sensie intelektualnym, nie pamięciowym. Zmusza wtedy do tego, czego Dostojewski najbardziej się domaga: żeby człowiek nie uciekał od trudnych pytań o siebie, nawet jeśli na końcu trzeba będzie przyznać się do winy – choćby tylko tej „czytelniczej”: że do tej pory traktowało się literaturę jak przeszkodę, a nie rozmówcę.

Warto przeczytać