„Tymbardziej” w porównaniu do „tym bardziej” wygląda niewinnie – różni się jedną spacją. A jednak ta spacja decyduje o tym, czy zapis jest poprawny, czy od razu zdradza błąd. W tekstach internetowych częściej pojawia się forma zlepiona, choć jedyną poprawną formą jest „tym bardziej” – zawsze rozdzielnie. Warto więc uporządkować temat i dodać kilka prostych sposobów na zapamiętanie. Poniżej jasne wyjaśnienie, dlaczego „tym bardziej” pisze się osobno, skąd bierze się kłopot i jak w praktyce przestać się nad tym zastanawiać przy każdym zdaniu.
„Tym bardziej” – od razu odpowiedź: zawsze osobno
Zacznijmy bez owijania w bawełnę: poprawna forma to „tym bardziej”, pisane zawsze rozdzielnie, niezależnie od kontekstu, tonu wypowiedzi czy długości zdania.
Nie istnieje żadna sytuacja w języku polskim, w której należałoby napisać „tymbardziej” łącznie. Taka forma nie występuje w słownikach, jest traktowana jako błąd ortograficzny i w tekstach oficjalnych powinna być zawsze poprawiana.
Reguła w pigułce: poprawnie jest tylko „tym bardziej” – dwa wyrazy, nigdy razem.
Ta zasada jest prosta, ale problem zaczyna się wtedy, gdy w grę wchodzi nawyk. Skoro z głowy nie da się wymazać internetowych przykładów zlepionego zapisu, lepiej wypracować kilka skojarzeń, które utrwalą poprawną formę.
Dlaczego „tymbardziej” tak kusi? Skąd bierze się błąd
W polszczyźnie istnieje sporo wyrażeń, które kiedyś pisało się rozdzielnie, a dziś już łącznie. To naturalne, że mózg próbuje wrzucić „tym bardziej” do tej samej szufladki. Od głosu w głowie typu „Skoro jest <corazbardziej> razem, to może <tymbardziej> też?” już tylko krok do błędnego zapisu.
Problem potęgują trzy rzeczy:
- Brzmienie – w mowie potocznej cała fraza zlewa się: „tymbardziej”, co sugeruje jedno „słowo dźwiękowe”.
- Podobieństwo do innych zrostów – „naprawdę”, „naprzód”, „najbardziej”.
- Powtarzalny błąd w sieci – im więcej razy wzrok natyka się na „tymbardziej”, tym łatwiej to zaakceptować jako coś „w miarę normalnego”.
Do tego dochodzi intuicja: skoro „coraz bardziej” to dwa wyrazy, ale „najbardziej” już jeden, naturalne stają się wątpliwości. Warto więc zerknąć, jak „tym” i „bardziej” funkcjonują w zdaniu.
Co to w ogóle jest „tym bardziej”? Krótkie rozebranie na części
Żeby zrozumieć pisownię, dobrze jest kojarzyć, z czym ma się do czynienia. Wyrażenie „tym bardziej” to zaimek + przysłówek, używane razem jako wyrażenie stopniujące, wzmacniające.
Działa to najczęściej tak:
- „Skoro… to tym bardziej…” – wzmacnianie wniosku,
- „A co tym bardziej…” – mocniejsze podkreślenie kolejnego argumentu,
- „Nie stać mnie na X, tym bardziej na Y” – gradacja trudności/niemożliwości.
W każdym z tych przypadków „tym” i „bardziej” zachowują swoją odrębność – zarówno składniową, jak i znaczeniową. To nie jest jeden „sklejony wyraz”, tylko dwa elementy współpracujące w zdaniu.
Prosty test: jeśli da się w myślach wstawić między „tym” a „bardziej” słowo „jeszcze” („tym jeszcze bardziej”) – musi być rozdzielnie.
„Tymbardziej” nie pozwala na taki zabieg ani w pisowni, ani w logice języka. To kolejny sygnał, że mamy tu do czynienia z wyrażeniem, a nie jednym zlepionym słowem.
Jak zapamiętać pisownię „tym bardziej”? Konkretne skojarzenia
Sama reguła „zawsze osobno” jest prosta, ale pamięć lubi haczyki. Im lepsze skojarzenie, tym mniej wątpliwości przy pisaniu. Poniżej kilka sposobów, z których można wybrać jeden ulubiony albo połączyć kilka.
1. Zasada klamry: „tym… tym…”
W polszczyźnie istnieje para konstrukcji:
- „tym lepiej”,
- „tym gorzej”.
Obie zapisuje się rozdzielnie. „Tym bardziej” działa dokładnie na tej samej zasadzie – to ten sam schemat: „tym + przysłówek w stopniu wyższym”.
Wystarczy więc powiązać w głowie trzy formy naraz:
tym lepiej – tym gorzej – tym bardziej
Żadna z nich nie jest pisana łącznie, więc „tymbardziej” od razu wygląda obco, gdy w pamięci siedzi już cały zestaw.
2. Trik z „bardziej”: ono zawsze stoi osobno
Dobrym punktem zaczepienia jest słowo „bardziej”. W praktyce nie tworzy ono zrostów pisanych razem. Zawsze stoi oddzielnie od tego, co modyfikuje:
- bardziej ciekawy,
- bardziej szczery,
- bardziej prawdopodobne,
- bardziej niż zwykle.
Skoro „bardziej” zawsze jest osobno, to i w „tym bardziej” nie łączy się z poprzednim wyrazem. Gdyby miało zamienić się w zrost, byłoby to wyraźne odstępstwo od zachowania znanego już z dziesiątek innych przykładów.
3. Skojarzenie z „coraz bardziej”
Inna sztuczka: skojarzenie wyrażeń „coraz bardziej” i „tym bardziej”. Oba mają podobną funkcję – mówią o intensyfikacji, wzroście jakiejś cechy.
„Coraz bardziej” zawsze zapisuje się rozdzielnie. Jeśli w głowie siedzi to wyrażenie, wystarczy potraktować „tym bardziej” jako jego kuzyna o niemal identycznym znaczeniu. Uporządkowana para wygląda wtedy tak:
- coraz bardziej – dwa wyrazy,
- tym bardziej – dwa wyrazy.
Łatwiej utrzymać konsekwencję, gdy porównuje się dwie bardzo podobne konstrukcje.
4. Test „da się rozdzielić?”
Uniwersalny sposób sprawdzania podobnych wątpliwości: próba rozdzielenia wyrażenia innymi słowami. Jeśli w środku coś da się wcisnąć i ma to sens, zapis łączny odpada.
Dla „tym bardziej” świetnie działa na przykład:
- „tym dużo bardziej”
- „tym jeszcze bardziej”
- „tym znacznie bardziej”.
Skoro konstrukcja pozwala na takie wstawki, to musi pozostać konstrukcją złożoną z co najmniej dwóch słów. „Tymbardziej” nie daje się tak rozbić – i dlatego nie ma dla niego miejsca w poprawnej polszczyźnie.
Przykłady użycia „tym bardziej” w różnych zdaniach
Sucha reguła to jedno, ale wzrok zapamiętuje konkretne zdania lepiej niż gołą formę. Dobrze jest więc zobaczyć „tym bardziej” w kilku kontekstach.
Przykłady poprawne:
- „Skoro nie udało się wczoraj, tym bardziej spróbujemy dziś”.
- „Jeśli było trudno na poziomie podstawowym, to na rozszerzonym tym bardziej”.
- „Nie ma czasu na poprawki, tym bardziej trzeba uważnie sprawdzić tekst przed wysyłką”.
- „Nie lubiła matematyki, a fizyki tym bardziej”.
- „Im mniej się śpi, tym bardziej spada koncentracja”.
Przykłady błędne (z poprawą):
- „Tymbardziej się cieszę, że… → Tym bardziej się cieszę, że…”
- „A tymbardziej, że… → A tym bardziej, że…”
- „Nie lubi biegać, a chodzić tymbardziej → Nie lubi biegać, a chodzić tym bardziej”.
Wzrok lubi powtarzalność: im częściej w tekstach pojawi się forma „tym bardziej”, tym łatwiej błędny zapis zacznie „kłuć w oczy”.
Czy istnieją jakieś wyjątki? A może jednak kiedyś razem?
Przy wielu kwestiach językowych pojawia się pokusa: „No dobrze, ale może są jakieś specjalne przypadki, gdy można inaczej?”. W przypadku „tym bardziej” odpowiedź jest spokojnie jednoznaczna: nie ma wyjątków.
Nie ma odmiany przez liczby, nie ma specjalnej funkcji w wierszu, nie ma odmiennego zapisu w tekstach naukowych. „Tym bardziej” to wyrażenie, które zawsze zapisuje się rozdzielnie, zarówno w języku potocznym, jak i oficjalnym.
Nawet jeśli w przyszłości jakieś formy dziś rozdzielne zaczną się osuwać w stronę zapisu łącznego, „tym bardziej” jest na to kiepskim kandydatem: przysłówek „bardziej” ma silną tendencję do występowania osobno.
Małe ćwiczenie na utrwalenie – 3 minuty pracy
Żeby pisownia „tym bardziej” weszła w krew, warto poświęcić dosłownie kilka minut na świadome użycie poprawnej formy. To niewielki wysiłek, a efekt jest wyraźny.
- Ułożyć 3 zdania zaczynające się od „Tym bardziej…”
Przykład: „Tym bardziej warto to sprawdzić przed publikacją”. - Ułożyć 3 zdania ze schematem „Skoro…, tym bardziej…”
Przykład: „Skoro działa w wersji testowej, tym bardziej powinno zadziałać w finalnej”. - Ułożyć 2 zdania z dodatkiem między „tym” a „bardziej”
Przykład: „Tym jeszcze bardziej widać, jak ważne są szczegóły”.
Następnie można przeczytać wszystkie zdania na głos, zwracając uwagę na pauzę między „tym” a „bardziej”. Nawet delikatne zawahanie głosu pomaga zapisać w pamięci, że mowa o dwóch wyrazach, a nie jednym.
„Tym bardziej” a inne pułapki o podobnym brzmieniu
Warto przy okazji uporządkować kilka pokrewnych wyrażeń, bo z nimi także zdarzają się błędy – głównie przez podobne brzmienie.
- „jak najbardziej” – też zawsze rozdzielnie („Jak najbardziej się zgadzam”).
- „co najmniej” – rozdzielnie jako „przynajmniej” („Zarobił co najmniej 1000 zł”).
- „najbardziej” – akurat tu razem („To najbardziej skomplikowana część”).
- „przynajmniej” – inny wyraz, już zrośnięty („Przynajmniej spróbuj”).
Ten zestaw pokazuje, skąd bierze się zamieszanie: raz rozdzielnie, raz razem, a brzmienie podobne. Z tego powodu dobrze mieć w głowie jasną „etykietę”: „tym bardziej” – zawsze osobno, bez dyskusji. Gdy jedno wyrażenie ma status „bez wyjątków”, znacznie rzadziej wybuchają wątpliwości.
Podsumowanie: jedno skojarzenie, które wystarczy
Jeśli całą wiedzę zredukować do jednego praktycznego wniosku, będzie nim prosty obraz:
„Tym lepiej, tym gorzej, tym bardziej” – trzy wyrażenia, każde złożone z dwóch słów.
Zapamiętanie tej trójki w pakiecie praktycznie eliminuje błąd „tymbardziej”. Kiedy w głowie działa taki zestaw, forma zlepiona wygląda nienaturalnie, jakby ktoś na siłę skleił coś, co powinno pozostać osobno.
Od tej pory przy każdym „tym bardziej” wystarczy na ułamek sekundy przywołać jedno z bratnich wyrażeń: „tym lepiej” albo „tym gorzej”. Jeśli one są osobno, „tym bardziej” też musi takie być. I nie trzeba już nad tym dłużej myśleć.

Przeczytaj również
Narazie czy na razie – poprawna forma i przykłady użycia
Hamski czy chamski – która forma w języku polskim?
Inwokacja – tekst z „Pana Tadeusza” i omówienie