wsh.net.pl

Wyższa Szkoła Handlowa – studiuj razem z nami

Studia podyplomowe – co to jest i dla kogo?

Studia podyplomowe to zorganizowane zajęcia dla osób, które już mają dyplom uczelni i chcą zdobyć nowe kwalifikacje albo uporządkować wiedzę w węższym obszarze. Zwykle trwają rok lub dwa semestry i kończą się uzyskaniem świadectwa ukończenia. Nie są tym samym co kolejne pełne studia, tylko bardziej „dokładką” do już posiadanego wykształcenia. Służą głównie awansowi, przebranżowieniu albo formalnemu potwierdzeniu tego, co ktoś już robi w pracy. W Polsce są mocno zróżnicowane – od bardzo merytorycznych programów prowadzonych przez praktyków po kursy, które dają głównie „papier”. Dlatego przed zapisem warto dokładnie wiedzieć, po co są i komu faktycznie się przydają.

Co to właściwie są studia podyplomowe?

Najprościej: to forma kształcenia dla absolwentów szkół wyższych. Warunkiem przyjęcia jest zazwyczaj dyplom licencjata, inżyniera lub magistra (w niektórych kierunkach wymaga się konkretnych studiów, np. pedagogiki przy kwalifikacjach nauczycielskich).

Różnice w porównaniu do zwykłych studiów:

  • krótszy czas trwania – najczęściej 2 semestry, czasem 3;
  • zjazdy weekendowe – tryb niestacjonarny, dostosowany do osób pracujących;
  • brak tytułu naukowego – na końcu nie ma kolejnego „magistra”, jest świadectwo ukończenia;
  • profil praktyczny – dużo przykładów z firm i instytucji, mniej czystej teorii;
  • płatna forma nauki – nawet na uczelniach publicznych.

Program jest zwykle dość skoncentrowany: ma jasno określony cel (np. przygotowanie do zawodu inspektora BHP, specjalisty ds. kadr, mentora, trenera, analityka danych). W wielu przypadkach realizuje wymagania opisane w przepisach prawa, dzięki czemu daje formalne kwalifikacje do wykonywania konkretnej pracy.

Studia podyplomowe są najlepsze tam, gdzie łączą trzy rzeczy: wymagania przepisów, realne potrzeby pracodawców i praktyczne doświadczenie wykładowców.

Dla kogo są studia podyplomowe?

Nie są to studia „dla wszystkich”. Najbardziej korzystają z nich osoby, które:

  • pracują już zawodowo i chcą pójść krok dalej w swojej specjalizacji,
  • planują zmianę branży bez wracania na pełne studia,
  • potrzebują konkretnych uprawnień wymaganych przepisami (np. oświata, BHP, zamówienia publiczne),
  • mają doświadczenie, ale brakuje im „papieru” do awansu,
  • chcą uporządkować i ustrukturyzować wiedzę, którą zdobyły w pracy.

W praktyce na zajęciach zasiadają obok siebie osoby po trzydziestce z kilkuletnim doświadczeniem, nauczyciele szukający kwalifikacji, świeżo po studiach, które szybko chcą wyspecjalizować się w węższej dziedzinie, oraz osoby po czterdziestce robiące zwrot zawodowy.

Wspólnym mianownikiem jest jedno: świadoma decyzja, że edukacja ma służyć konkretnemu celowi, a nie tylko kolejnemu wpisowi w CV.

Jakie są typy studiów podyplomowych?

Oferta jest coraz szersza, ale da się ją mniej więcej uporządkować.

Studia nadające kwalifikacje wymagane prawem

To najbardziej „twarda” kategoria, która ma od razu przełożenie na pracę. Ich ukończenie jest często jedyną drogą, by legalnie wykonywać dane obowiązki lub ubiegać się o dane stanowisko. Przykłady:

  • kwalifikacyjne studia dla nauczycieli (np. przygotowanie pedagogiczne, nauczanie kolejnego przedmiotu),
  • studia z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy,
  • studia z zamówień publicznych,
  • studia z rachunkowości czy certyfikowanych standardów (np. ACCA – w powiązaniu z innymi wymaganiami),
  • niektóre kierunki z zarządzania w ochronie zdrowia.

W takich przypadkach program musi spełniać konkretne standardy, a uczelnia najczęściej powołuje się wprost na odpowiednie rozporządzenia. Warto to sprawdzić, zanim pojawi się opłata za pierwszy semestr.

Studia specjalistyczne i menedżerskie

Druga duża grupa to programy rozwijające kompetencje w konkretnych obszarach biznesu lub administracji. Typowe przykłady:

  • zarządzanie projektami,
  • HR i zarządzanie zasobami ludzkimi,
  • marketing internetowy i social media,
  • analityka danych, business intelligence,
  • logistyka i łańcuch dostaw,
  • prawo w biznesie.

W wielu firmach takie studia są mile widziane przy awansach na stanowiska kierownicze. Często programy tego typu kończą się wdrożeniem konkretnego projektu w firmie uczestnika, co podnosi praktyczną wartość całego kierunku.

Studia „przebranżawiające”

Coraz popularniejsze są programy, które mają umożliwić przejście do zupełnie innej branży, często bardziej technicznej lub „cyfrowej”. Widać to na przykład w:

  • studiach z UX/UI,
  • programach typu „Data Science dla humanistów”,
  • studiach z testowania oprogramowania,
  • studiach z cyberbezpieczeństwa dla osób spoza IT.

Tu trzeba szczególnie uważać na jakość. Dobre programy zakładają solidny czas na ćwiczenia, projekty i pracę własną. Słabsze sprowadzają się do przeglądu prezentacji, po którym uczestnik nadal nie czuje się pewnie w nowym zawodzie.

Jak wygląda organizacja i przebieg studiów podyplomowych?

W Polsce przyjęty jest model dopasowany do osób pracujących. Standardowo:

  • zajęcia odbywają się co 2 tygodnie, w soboty i niedziele,
  • jeden zjazd to zwykle 12–16 godzin zajęć,
  • cały program to około 150–220 godzin (w zależności od uczelni i kierunku).

Formuła zajęć jest różna: wykłady, warsztaty, case studies, praca w grupach, projekty zaliczeniowe. W kierunkach technicznych pojawiają się laboratoria i ćwiczenia przy komputerach.

Na końcu najczęściej wymagana jest praca końcowa lub projekt. Nie jest to praca magisterska, raczej opracowanie praktycznego zagadnienia związanego z programem. Obrona ma zwykle formę prezentacji przed komisją.

Dla wielu osób największym wyzwaniem nie jest program, tylko pogodzenie zjazdów, pracy i życia prywatnego. Warto o tym pomyśleć przed podpisaniem umowy z uczelnią.

Studia podyplomowe a kursy i szkolenia – czym się różnią?

Na rynku dostępnych jest mnóstwo form dokształcania: od krótkich szkoleń po roczne programy. Studia podyplomowe różnią się od kursów w kilku ważnych aspektach:

  • formalny status – są prowadzone przez uczelnie wyższe, zgodnie z przepisami ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym;
  • czas trwania – to zwykle rok nauki, nie 2–3 dni;
  • program – ma określoną liczbę godzin, przedmioty, efekty uczenia się;
  • świadectwo – dokument ma inną wagę niż zaświadczenie z krótkiego kursu;
  • kontrola jakości – uczelnie są poddawane zewnętrznej ocenie, co wpływa na poziom.

Z drugiej strony, szybki kurs potrafi być lepszym rozwiązaniem, gdy celem jest opanowanie jednego konkretnego narzędzia czy techniki, a nie szersza zmiana zakresu obowiązków w pracy.

Dla kogo studia podyplomowe mają największy sens?

Najwięcej korzyści zwykle odnoszą osoby w trzech sytuacjach.

Gdy potrzebne są konkretne uprawnienia

W wielu branżach bez określonych kwalifikacji formalnych nie ma mowy o awansie albo nawet o zatrudnieniu. Przykładowe sytuacje:

Nauczyciel chce prowadzić nowy przedmiot lub zostać pedagogiem szkolnym – przepisy wymagają określonych studiów podyplomowych. Specjalista ds. administracji ma objąć obowiązki inspektora BHP – również wymagane są odpowiednie kwalifikacje. Pracownik urzędu zajmujący się przetargami potrzebuje solidnego potwierdzenia kompetencji z zamówień publicznych. W takich przypadkach inwestycja w studia podyplomowe jest w praktyce warunkiem dalszego rozwoju zawodowego.

Gdy planowana jest zmiana kierunku kariery

Studia podyplomowe mogą być mostem do nowej branży, zwłaszcza jeśli ktoś nie chce zaczynać kolejnych pełnych studiów. Sprawdzają się u osób, które:

  • mają już kilkuletnie doświadczenie zawodowe,
  • chcą wykorzystać swoje dotychczasowe kompetencje w nowym obszarze,
  • są gotowe na dodatkową pracę własną poza zajęciami.

Nie zmienią życia po jednym roku weekendowych zjazdów, ale mogą otworzyć drzwi do pierwszych projektów, staży czy stanowisk juniorskich w nowym obszarze. Dużo zależy od tego, jak intensywnie ktoś wykorzysta kontakt z wykładowcami i innymi uczestnikami.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze studiów podyplomowych?

Różnice jakościowe między kierunkami potrafią być ogromne. Kilka elementów, których pominięcie często mści się później:

  1. Program i kadra – warto przejrzeć listę przedmiotów i nazwiska prowadzących. Dobrze, gdy wśród wykładowców są praktycy z firm i instytucji, a nie tylko akademicy.
  2. Opinie absolwentów – nie foldery reklamowe, tylko realne informacje: jak wyglądały zajęcia, ile było praktyki, czy uczelnia dotrzymywała obietnic.
  3. Powiązanie z przepisami – przy kierunkach „kwalifikacyjnych” trzeba upewnić się, że świadectwo będzie honorowane przez pracodawców i instytucje nadzorujące.
  4. Tryb nauki – liczba zjazdów, godziny zajęć, obecność zajęć online czy hybrydowych. To wpływa na realną możliwość pogodzenia studiów z pracą.
  5. Koszty pełne, nie tylko czesne – opłaty za rekrutację, raty, egzaminy poprawkowe, wydanie świadectwa, dojazdy. Przy rocznym programie robi się z tego zauważalna suma.

W studiach podyplomowych płaci się nie tylko za dyplom, ale za dostęp do ludzi: wykładowców, praktyków i grupy, z którą można wymieniać doświadczenia.

Czy studia podyplomowe się „opłacają”?

Opłacalność jest mocno indywidualna. Finansowo łatwiej ją policzyć, gdy:

  • istnieje jasna ścieżka awansu uzależniona od uzyskania danej specjalizacji,
  • pracodawca dopłaca lub finansuje cały program,
  • branża wyraźnie premiuje dane kwalifikacje (np. w ogłoszeniach o pracę).

Poza pieniędzmi dochodzi aspekt mniej mierzalny: zwiększenie poczucia kompetencji i pewności w nowej roli. Rok czy dwa semestry systematycznej pracy nad jednym obszarem potrafią zrobić dużą różnicę, szczególnie dla osób, które do tej pory uczyły się „przy okazji”.

Nie jest to jednak złoty środek na brak pomysłu na siebie. Bez świadomości, po co właściwie są potrzebne nowe kwalifikacje, łatwo skończyć z kolejnym dokumentem w teczce i bez realnej zmiany w pracy.

Warto przeczytać