wsh.net.pl

Wyższa Szkoła Handlowa – studiuj razem z nami

Czy studenci mają ferie – kalendarz roku akademickiego

Nie warto planować zimowych wyjazdów na podstawie szkolnego kalendarza, jeśli studiuje się lub dopiero wybiera się studia. Zamiast tego lepiej od razu zderzyć wyobrażenia z tym, jak realnie wygląda kalendarz roku akademickiego i kiedy faktycznie są wolne dni. Pytanie „czy studenci mają ferie” brzmi prosto, ale odpowiedź mocno zależy od tego, jak dana uczelnia układa plan zajęć, sesje i przerwy. Poniżej pokazano, jak to zazwyczaj wygląda na polskich uczelniach, gdzie naprawdę pojawia się wolne, a gdzie tylko nazwa „przerwa” przykrywa egzaminy i poprawki. To pozwala już na starcie nie nastawiać się na „drugie liceum”, tylko na inny rytm roku i inne możliwości odpoczynku.

Czy studenci mają ferie zimowe jak w szkole?

Najprościej: studenci nie mają ferii zimowych w takim sensie, jak uczniowie szkół. W szkołach jest to zazwyczaj dwutygodniowa przerwa od zajęć dydaktycznych, bez sprawdzianów, egzaminów i bez obowiązkowych aktywności.

Na uczelniach zamiast klasycznych ferii zimowych jest przede wszystkim sesja egzaminacyjna. W praktyce oznacza to, że w kalendarzu rzeczywiście pojawiają się tygodnie bez normalnych zajęć, ale nie są to „ferie” – to czas intensywnej nauki, egzaminów pisemnych, ustnych, zaliczeń projektów i laboratoriów.

Wiele osób po liceum zderza się tu z pierwszym rozczarowaniem: liczono na kolejny zestaw wolnych tygodni w lutym, a rzeczywistość to kolokwia, egzaminy i poprawki. Zdarza się, że po sesji pojawia się kilka dni zupełnie wolnych, jednak ich liczba i dokładny termin zależą już od konkretnej uczelni oraz kierunku.

Rok akademicki a rok szkolny – podstawowa różnica

W Polsce rok akademicki jest regulowany przepisami, ale w dość ogólny sposób. Zazwyczaj trwa on od 1 października do 30 września, z podziałem na dwa semestry: zimowy i letni. W tym czasie uczelnia musi zmieścić zajęcia dydaktyczne, sesje egzaminacyjne, praktyki i przerwy.

Rok szkolny w podstawówkach i szkołach ponadpodstawowych funkcjonuje inaczej: zaczyna się na początku września i kończy w drugiej połowie czerwca, ma stałe, ustawowe ferie zimowe i wakacje letnie. Studenci funkcjonują więc w trochę innej rzeczywistości – nie można automatycznie przenosić schematów ze szkoły na studia.

Rok akademicki trwa od 1 października do 30 września, ale ten okres nie jest równy ciągłej nauce – w środku są sesje, przerwy świąteczne, praktyki i czas wolny, który każda uczelnia układa po swojemu.

Jak wygląda kalendarz roku akademickiego?

Choć szczegóły różnią się między uczelniami, pewien schemat powtarza się na większości publicznych szkół wyższych.

Semestr zimowy

Semestr zimowy zwykle zaczyna się na początku października. Pierwsze tygodnie to organizacja – ogarnięcie planu, wirtualnego dziekanatu, systemu e-learningowego, kół naukowych. Potem wchodzi normalny rytm zajęć.

W trakcie semestru zimowego pojawiają się krótkie przerwy:

  • Święta Bożego Narodzenia – zazwyczaj kilka dni wolnych plus dni międzyświąteczne, czasem również Sylwester i Nowy Rok.
  • długi weekend w listopadzie – 1 listopada, czasem dodatkowy „dzień rektorski” lub „dziekancki”.

Semestr zimowy kończy się zwykle w styczniu – ale nie „feriami”, tylko przejściem w sesję egzaminacyjną. Część studentów ma jeszcze w styczniu ostatnie zajęcia lub zaliczenia, a sesja rozciąga się na przełom stycznia i lutego.

Semestr letni

Semestr letni startuje po sesji zimowej, zwykle w lutym. Tu również jest kilka okresów oddechu:

  • przerwa wielkanocna – od kilku do kilkunastu dni, różnie na poszczególnych uczelniach,
  • długie weekendy majowe – 1 i 3 maja, czasem uczelnia ogłasza dzień rektorski,
  • pojedyncze dni dziekańskie przed świętami kościelnymi lub państwowymi.

Semestr letni kończy się kolejną sesją egzaminacyjną – zwykle w czerwcu. Dopiero po niej pojawia się coś najbardziej zbliżonego do tradycyjnych „wakacji”, choć i tu bywają wyjątki (praktyki, sesje poprawkowe, zajęcia w trybie zaocznym).

Ferie zimowe vs sesja – gdzie tu jest czas wolny?

Największe nieporozumienie wynika z utożsamiania „braku zajęć na planie” z „feriami”. W szkołach jedno zwykle oznacza drugie. Na uczelni już nie.

Sesja egzaminacyjna zamiast ferii

W okresie, kiedy uczniowie mają ferie zimowe, studenci najczęściej są w środku lub pod koniec sesji zimowej. W kalendarzu nie ma regularnych zajęć, ale są:

  • egzaminy pisemne i ustne,
  • zaliczenia projektów,
  • obrony laboratoriów i ćwiczeń,
  • terminy poprawkowe z kolokwiów.

Tak naprawdę to najbardziej obciążający czas w całym semestrze, a nie okres odpoczynku. Dla wielu studentów to pierwszy moment, kiedy trzeba samodzielnie rozpisać materiał do nauki, zaplanować terminy podejść i ustalić priorytety.

Często dopiero po zakończonej sesji pojawia się kilka dni względnego spokoju – jeśli uczelnia tak układa harmonogram. Na części kierunków sesja zlewa się praktycznie z początkiem kolejnego semestru i okno „zupełnej wolności” jest symboliczne.

Ciągła praca zamiast „dwóch tygodni spokoju”

Ważne jest też to, że na studiach nikt nie prowadzi za rękę z systemem „kartkówek” i „małych sprawdzianów”. Ocena końcowa często opiera się w dużej mierze na jednym egzaminie lub dwóch większych zaliczeniach. To sprawia, że większa część nauki kumuluje się właśnie na czas sesji.

Dlatego odpowiedź na pytanie „czy studenci mają ferie zimowe” w praktyce brzmi: jest przerwa od zajęć, ale nie od nauki i egzaminów. Kto próbuje traktować sesję jak ferie, bardzo szybko nadrabia to na poprawkach w kolejnej sesji albo powtarzając przedmiot w następnym roku.

Czy studenci mają ferie letnie?

Latem sytuacja wygląda inaczej. Po zakończeniu sesji letniej większość studentów ma to, co potocznie nazywa się „wakacjami”, choć formalnie znów nie są to „ferie” w szkolnym rozumieniu.

Najczęściej układ wygląda tak:

  1. koniec zajęć dydaktycznych – przełom maja i czerwca,
  2. sesja egzaminacyjna – czerwiec, czasem początek lipca,
  3. sesja poprawkowa – sierpień lub wrzesień (zależnie od uczelni),
  4. praktyki zawodowe – często w wakacje, po 2–8 tygodni w zależności od kierunku.

Między tymi punktami pojawia się sporo realnego wolnego – zwykle kilka tygodni, które można przeznaczyć na pracę sezonową, wyjazdy, projekty, staże. Z punktu widzenia odpoczynku to najbardziej „feryjny” okres, ale nadal obwarowany obowiązkami typu praktyki czy poprawki egzaminów.

Studenci mają więcej dłuższych okresów wolnych latem niż zimą – ale są one rozbite przez praktyki, sesję poprawkową i inne obowiązki kierunkowe.

Różnice między uczelniami i trybami studiowania

Kiedy pada pytanie „czy studenci mają ferie”, trzeba brać pod uwagę, że nie wszystkie uczelnie działają identycznie. Różnice są widoczne szczególnie między:

  • uczelniami publicznymi i niepublicznymi,
  • trybem dziennym, zaocznym i wieczorowym,
  • kierunkami wymagającymi praktyk klinicznych, laboratoriów, zajęć terenowych.

Na niektórych uczelniach prywatnych zajęcia potrafią zaczynać się wcześniej niż 1 października albo trwać intensywniej w czerwcu, żeby lepiej rozłożyć materiał. Studia niestacjonarne (zaoczne) układają kalendarz pod zjazdy weekendowe – niby „więcej wolnych dni” w tygodniu, ale weekendy zajęte przez większą część roku.

Kierunki medyczne, architektura, część politechnik – często mają dodatkowe obowiązki w okresach, które na analizie ogólnej kalendarza wyglądają na wolne. Praktyki w szpitalach, dyżury, obozy terenowe potrafią zająć znaczną część „wakacyjnego” okna.

Niejednoznaczne „dni rektorskie” i „dziekanckie”

W kalendarzu akademickim pojawia się jeszcze jedna specyficzna kategoria wolnego – dni rektorskie i dziekanckie. To pojedyncze dni (czasem po dwa-trzy pod rząd), w których odgórnie zawiesza się zajęcia dydaktyczne. Najczęściej są one przyznawane przy okazji:

  • juwenaliów i świąt uczelni,
  • długich weekendów,
  • ważnych wydarzeń akademickich (zjazdy, konferencje).

To nie są „ferie”, ale w praktyce często pełnią rolę mikroprzerw, w których można złapać oddech albo uzupełnić zaległości. Dla osób łączących studia z pracą bywa to ważne okno na załatwienie spraw urzędowych czy prywatnych.

Wyjazdy, praca, odpoczynek – kiedy realnie planować?

Patrząc na cały rok akademicki, odpowiedź na „czy studenci mają ferie” nabiera konkretu dopiero wtedy, gdy spojrzy się w szczegółowy harmonogram uczelni. Ogólny schemat jednak się powtarza:

  • zimą – przerwa od zajęć, ale sesja zamiast ferii,
  • wiosną – krótkie przerwy świąteczne i długie weekendy,
  • latem – większe okno wolnego, przerywane praktykami i sesją poprawkową.

Najrozsądniej planować dłuższe wyjazdy właśnie na lato, między sesją letnią a poprawkową (o ile nie ma praktyk ani innych zobowiązań). Zimą, zamiast zakładać „ferie”, lepiej od razu traktować ten okres jako czas na uporządkowanie notatek i przygotowanie się do egzaminów. Takie podejście pozwala uniknąć zderzenia z rzeczywistością na pierwszym roku i lepiej zaplanować energię na cały rok akademicki.

Warto przeczytać