wsh.net.pl

Wyższa Szkoła Handlowa – studiuj razem z nami

Studia podyplomowe surdopedagogika – dla kogo i czy warto?

Cel jest prosty: lepiej pracować z dziećmi i dorosłymi z uszkodzonym słuchem, zamiast działać po omacku i „na wyczucie”. Przeszkodą często okazuje się brak formalnych kwalifikacji i porządnej wiedzy z zakresu surdopedagogiki, której nie dają zwykłe studia pedagogiczne. Studia podyplomowe z surdopedagogiki porządkują wiedzę, otwierają drogę do pracy w konkretnych placówkach i pomagają lepiej rozumieć potrzeby osób z wadą słuchu. W wielu przypadkach to też jedyny sensowny sposób, by realnie zmienić swoją ścieżkę zawodową, pozostając jednocześnie w obszarze edukacji i terapii. Poniżej konkret: dla kogo są te studia, co dają w praktyce i kiedy lepiej odpuścić.

Czym właściwie jest surdopedagogika?

Surdopedagogika to jedna ze specjalności pedagogiki specjalnej, skoncentrowana na osobach z uszkodzonym słuchem: słabosłyszących, głuchych, z implantami ślimakowymi, aparatami słuchowymi, z dodatkowymi trudnościami rozwojowymi. W praktyce to nie tylko „nauczanie”, ale cała praca nad komunikacją, rozwojem języka, funkcjonowaniem w szkole i w życiu codziennym.

Na studiach podyplomowych nie chodzi o teorię dla teorii. Omawiane są konkretne sytuacje z pracy w przedszkolu, szkole, poradni czy ośrodku specjalnym. Pojawia się dużo praktyki: analiza nagrań, programowanie pracy z dzieckiem z konkretną wadą słuchu, planowanie współpracy z rodzicami i zespołem specjalistów.

Surdopedagog to nie tylko „nauczyciel od głuchych dzieci”, ale specjalista od komunikacji i funkcjonowania osób z uszkodzonym słuchem w zwykłym świecie – nie w „laboratoryjnych warunkach” szkoły specjalnej.

Studia podyplomowe z surdopedagogiki – dla kogo to ma sens?

Nie każdemu te studia faktycznie się przydadzą. Dla części osób będą strzałem w dziesiątkę, dla innych – tylko ładną pozycją w CV bez realnej zmiany w pracy.

Osoby pracujące już w oświacie

Najbardziej logiczna grupa to osoby pracujące w szkołach i przedszkolach:

  • nauczyciele szkół ogólnodostępnych, którzy mają w klasie uczniów z wadą słuchu,
  • wspomagający nauczyciele i pedagodzy wspierający,
  • nauczyciele przedszkoli, zwłaszcza integracyjnych,
  • nauczyciele w szkołach i ośrodkach specjalnych.

W ich przypadku studia podyplomowe z surdopedagogiki to często wymóg formalny, by prowadzić zajęcia specjalistyczne lub pełnić określone funkcje w placówce. Dają też realną przewagę przy układaniu grafiku: osoba z kwalifikacjami z surdopedagogiki „z automatu” dostaje pod opiekę dzieci z wadą słuchu zamiast pełnego przekroju trudności.

Psychologowie, logopedzi, terapeuci

Druga mocna grupa to specjaliści z poradni i gabinetów:

  • psychologowie szkolni i poradniani,
  • logopedzi, neurologopedzi, surdologopedzi,
  • terapeuci SI, terapeuci wczesnego wspomagania rozwoju.

Dla nich surdopedagogika jest dobrym uzupełnieniem. Pozwala lepiej rozumieć, co „słychać” w aparacie słuchowym czy implancie, jak dobierać formy komunikacji (mowa, wspomagające i alternatywne metody komunikacji, język migowy, system językowo-migowy), jak realnie wygląda dzień dziecka z wadą słuchu w przedszkolu czy szkole.

Osoby planujące zmianę branży na edukację specjalną

Zdarza się, że studia wybierają osoby spoza typowej oświaty – np. absolwenci innych kierunków pedagogicznych, andragogiki, resocjalizacji, a nawet kierunków „pozapedagogicznych”, ale z uprawnieniami pedagogicznymi. Taka droga ma sens, jeśli jest realny plan wejścia do systemu edukacji: praca w szkole, ośrodku, poradni.

Jeśli celem jest wyłącznie „poszerzenie horyzontów”, bez zamiaru pracy z osobami z wadą słuchu, można spokojnie rozważyć inne formy: kursy, szkolenia, webinary. Studia podyplomowe trwają zwykle 3–4 semestry i wymagają konkretnego zaangażowania.

Jak wyglądają studia podyplomowe z surdopedagogiki w praktyce?

Program różni się między uczelniami, ale większość zawiera podobne bloki tematyczne. Dobrze, jeśli przy wyborze uczelni nie ogranicza się tylko do ceny i lokalizacji, ale też zerknie w szczegółowy plan zajęć.

Zakres tematyczny – czego można się realnie nauczyć?

Typowe obszary na tych studiach to między innymi:

  • podstawy medyczne – anatomia i fizjologia narządu słuchu, rodzaje uszkodzeń, podstawy audiologii,
  • aparaty słuchowe i implanty – ogólne zasady działania, co użytkownik słyszy, a czego nie,
  • rozwój mowy i języka u dziecka z wadą słuchu,
  • metody komunikacji – oralne, wspomagające i alternatywne, elementy języka migowego lub systemu językowo-migowego,
  • diagnostyka pedagogiczna – ocena funkcjonowania dziecka z wadą słuchu,
  • metodyka pracy w przedszkolu, szkole ogólnodostępnej, integracyjnej i specjalnej,
  • współpraca z rodziną i środowiskiem.

W dobrze prowadzonych studiach teoria jest stale przeplatana praktyką: analiza przypadków, praca na nagraniach, projekty indywidualnych programów edukacyjno-terapeutycznych, omawianie trudnych sytuacji z realnych placówek.

Forma zajęć i organizacja

Standardem są zjazdy weekendowe (sobota–niedziela co 2–3 tygodnie), często w formie hybrydowej: część zajęć online, część stacjonarnie. Warto sprawdzić, czy:

  • praktyki są zapewniane przez uczelnię, czy trzeba szukać ich samodzielnie,
  • zajęcia prowadzą praktycy (osoby realnie pracujące z dziećmi z wadą słuchu),
  • uczelnia współpracuje z poradniami, ośrodkami, szkołami specjalnymi.

Na koniec najczęściej pojawia się praca zaliczeniowa lub projekt i egzamin końcowy. Formalności bywają męczące, ale to dobry moment na uporządkowanie wiedzy, jeśli nie traktuje się tego jako „zła koniecznego”.

Jakie uprawnienia dają studia z surdopedagogiki?

To jedna z kluczowych kwestii, która często jest pomijana przy rekrutacji. W Polsce liczą się konkretne kwalifikacje, a nie tylko „ładny kierunek” na dyplomie.

Gdzie można pracować po tych studiach?

Po ukończeniu podyplomówki z surdopedagogiki (przy założeniu, że są też ogólne kwalifikacje pedagogiczne) możliwe jest podjęcie pracy m.in. jako:

  • nauczyciel surdopedagog w przedszkolach i szkołach specjalnych dla dzieci z wadą słuchu,
  • nauczyciel wspomagający / specjalista w szkołach integracyjnych i ogólnodostępnych z uczniami słabosłyszącymi lub głuchymi,
  • specjalista w poradniach psychologiczno-pedagogicznych,
  • członek zespołów wczesnego wspomagania rozwoju,
  • terapeuta w ośrodkach rehabilitacji słuchu i mowy, fundacjach, stowarzyszeniach.

Jednocześnie trzeba pamiętać, że same studia podyplomowe z surdopedagogiki nie zastąpią ogólnych kwalifikacji nauczycielskich. Jeśli ktoś ich nie ma, warto to sprawdzić wcześniej, żeby nie okazało się, że dyplom jest, a do etatu w szkole nadal daleko.

W wielu konkursach na stanowiska w szkołach integracyjnych i specjalnych to właśnie surdopedagogika (obok oligofrenopedagogiki czy tyflopedagogiki) jest tym „dodatkowym papierem”, który realnie decyduje o tym, kto dostanie etat.

Czy warto? Plusy studiów z surdopedagogiki

Odpowiedź zależy od sytuacji zawodowej i planów na najbliższe lata. Są jednak korzyści, które pojawiają się najczęściej.

Po pierwsze – większa pewność w pracy. Praca z dzieckiem z wadą słuchu bez znajomości podstaw audiologii i specyfiki rozwoju języka to wieczne eksperymentowanie. Po studiach łatwiej zrozumieć, dlaczego dane dziecko nie reaguje na głos z drugiego końca klasy, czemu „nie słyszy” części głosek, albo czemu w nowej sali jest nagle dużo gorzej niż w starej.

Po drugie – konkretne narzędzia. Zamiast ogólnego „trzeba indywidualizować”, pojawiają się gotowe rozwiązania: jak usadzić ucznia w klasie, jak modyfikować sprawdziany, jak pracować z tekstem pisanym, jak tłumaczyć treści, by dziecko faktycznie je rozumiało, a nie tylko „coś napisało”.

Po trzecie – większa atrakcyjność na rynku pracy. Dyrektor, mając do wyboru dwóch kandydatów – oboje z pedagogiką, ale tylko jeden z surdopedagogiką – zwykle nie ma dylematu. To samo dotyczy poradni i ośrodków specjalnych.

Kiedy studia z surdopedagogiki mogą się nie opłacać?

Istnieją też sytuacje, w których lepiej dobrze się zastanowić, zanim zapadnie decyzja o zapisaniu się.

Jeśli w pracy zawodowej nie ma kontaktu z dziećmi czy dorosłymi z wadą słuchu i nie ma planu, by to zmienić, wiedza szybko się „zakurzy”. To dość specjalistyczna dziedzina – bez praktyki wiele rzeczy zaczyna być abstrakcyjnych.

Studia podyplomowe to też spory wydatek: zwykle kilka tysięcy złotych za całość, rozłożonych na raty. Do tego dojazdy, czas poświęcony na zjazdy i zaliczenia. Jeśli jedyną motywacją jest „bo inni też robią podyplomówki” albo „może kiedyś się przyda”, lepiej poważnie to przemyśleć.

Warto też uważać na kierunki pozbawione praktyki. Jeśli większość zajęć jest w 100% online, bez ćwiczeń praktycznych, hospitacji, analizy przypadków, może się okazać, że dyplom jest, ale poczucie kompetencji – niewielkie. Przy tak specyficznej dziedzinie to szczególnie istotne.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze uczelni?

Przy studiach podyplomowych z surdopedagogiki warto poświęcić chwilę na porównanie ofert. Różnice potrafią być spore, mimo podobnych nazw kierunków.

Kluczowe punkty do sprawdzenia:

  1. Program studiów – czy jest równowaga między teorią a praktyką, czy są zajęcia z analizy nagrań, przypadku, tworzenia programów terapeutycznych.
  2. Kadra – czy prowadzący to osoby pracujące z dziećmi z wadą słuchu na co dzień (szkoły specjalne, poradnie, ośrodki).
  3. Praktyki – gdzie się odbywają, ile godzin, kto je organizuje.
  4. Tryb zajęć – stacjonarny, online, hybrydowy; warto mierzyć siły na zamiary, jeśli chodzi o dojazdy.
  5. Opinie absolwentów – nie chodzi o anonimowe komentarze w sieci, tylko konkret: co realnie się przydało w pracy, co było „sztuką dla sztuki”.

Podsumowanie: dla kogo surdopedagogika będzie dobrym wyborem?

Studia podyplomowe z surdopedagogiki mają największy sens dla osób, które:

  • już pracują z dziećmi lub dorosłymi z uszkodzonym słuchem albo mają na to realną perspektywę,
  • planują rozwój w kierunku edukacji specjalnej, zwłaszcza w szkołach integracyjnych i specjalnych,
  • czują, że obecna wiedza o trudnościach uczniów z wadą słuchu jest zbyt ogólna i chcą czegoś więcej niż „typowej” pedagogiki specjalnej,
  • są gotowe zainwestować nie tylko pieniądze, ale też czas i energię w praktyczne uczenie się nowej specjalności.

Dla osób szukających „podyplomówki do CV” lepsze będą inne, mniej wyspecjalizowane kierunki. Surdopedagogika opłaca się wtedy, gdy ma się przed oczami konkretne dzieci, konkretne klasy i konkretne miejsca pracy – nie tylko sam dyplom w segregatorze.

Warto przeczytać